piątek, 18 stycznia 2013

Urodzinowe candy! Czyli kto chce overlocka?


Przyszła pora na candy i to w dodatku urodzinowe :) Za miesiąc, 17 lutego skończę 27 lat i w tym dniu wylosuję jedną osobę, do której trafi ...



... mój overlock -Łucznik Minilock Fn 2-5:)
Ja mam już nowy, więc może ktoś z niego jeszcze skorzysta :)

Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w zabawie? Są trzy warunki:
1. Być obserwatorem bloga (przez google lub fb)
2. Wstawić u siebie na blogu powyższy baner z aktywnym linkiem do tego posta (osoby, które nie mają bloga wrzucają linka na facebooku).
3. Zostawić komentarz. 

Nie przejmujcie się tym, że po dodaniu komentarza nie jest on od razu widoczny. Wszystkie komentarze można zobaczyć klikając "załaduj więcej" na dole strony.


Zapisy trwają do 16 lutego do 23:59 :)

Poniżej kilka zdjęć overlocka. Maszyna ma już kilka lat ale wczoraj wróciła z przeglądu, ma naostrzone noże, nową igłę i czysty środek:) Wyregulowałam też ścieg 3 nitkowy, 5nitkowym nigdy nie szyłam. Służył mi dzielnie, przyszła jednak pora na zmianę właściciela. Do overlocka dodam drobiazgi: chwytacze, igły, śrubokręt, pędzelek do czyszczenia, noże zapasowe, instrukcję itp.






środa, 16 stycznia 2013

Zima i futrzana kamizelka

Z pozytywnej zazdrości powstała futrzana kamizelka ( inspirację znalazłam u Ani). Miałam troszkę mało materiału, więc postanowiłam uszyć krótką, dopasowaną wersję- dobrą do spódnic z wysokim stanem. Pierwszy raz w życiu wszyłam podszewkę, więc łatwo nie było, ale uznaję to za sukces. Generalnie kamizelka była wyzwaniem dla mojej maszyny bo futerko to jest baardzo grube. Wygląda tak jakby to był zamsz pokryty futrem. Szyłam stopką z rolką oraz igłą do skóry Schmetz i jak zwykle moja kochana maszyna mnie nie zawiodła :)
Zawsze kiedy rozmawiam z babcią przez telefon słyszę "ubieraj się ciepło!". Zdradziłam jej więc, że szyję ciepłą kamizelkę futrzaną, co oczywiście bardzo jej przypadło do gustu. Dobrze, że nie wie jaka krótka jest, bo bym usłyszała "no i nerki na wierzchu!" :)

Takie kamizelki podobają mi się najbardziej.


A to moja wersja oraz kilka zimowych zdjęć...




















piątek, 11 stycznia 2013

Ludzie listy piszą...

Dzieje się u mnie, oj dzieje,  a to za sprawą nowego overlocka :). W przyszłym tygodniu postaram się przygotować dla Was recenzję tej maszyny, a póki co szyję sobie czerwoną, rozkloszowaną sukienkę, krótką kamizelkę futerkową oraz szarą, ołówkową spódnicę z tweedu. Niestety w tym i w przyszłym tygodniu mam sporo pracy, więc idzie mi to wyjątkowo wolno.  Mam jednak nadzieję, że efekty pojawią się wkrótce  :)
A tymczasem prezentuję pokrowiec na tablet. Powstał z resztek, które zabrałam do domu po spotkaniu szyciowym. Mały kawałek szarego, grubego materiału okazał się idealnie stworzony do tego celu. Wykorzystałam go w 100%, tak jak lubię najbardziej bo dzięki temu,  nic już nie wróciło do pudła z tkaninami.
Pokrowiec ma w środku mięciutki wkład i podszewkę w kwiaty.
Skąd tytuł posta? Kiedyś pisaliśmy listy, teraz piszemy maile, pokrowiec miał więc przypominać kopertę ze znaczkiem, a tak, żeby był trochę inne niż te dostępne w sklepach.











poniedziałek, 7 stycznia 2013

Kołnierzyk nr 3- karnawałowo imprezowy

Dzisiejszy post napisałam dla strony cekin.pl i jest on kolejnym z serii "weekondowe diy".  Osoby, które śledzą mój fanpage, pewnie już widziały moją wersję karnawałowego dodatku.
Jest to bardzo łatwy i szybki w wykonaniu kołnierzyk lub chyba raczej naszyjnik. Pierwotnie miał być tylko z ćwiekami. Pojawił się tylko jeden problem- w żadnej pasmanterii w okolicy ćwieków nie było. Wszędzie wykupione :) Może to i dobrze, bo dzięki temu nie jest tak oklepany, a ja nie jestem do końca przekonana czy ćwieki do mnie pasują.
W sklepach ciągle królują modele "bebe"- bardziej lub mniej zdobione, droższe i tańsze a prawda jest taka, że podobny kołnierzyk można samodzielnie przygotować za grosze.

Mi się podobają takie jak ten poniżej ( cena 70zł! Jak za taki kawałek plastiku i łańcuszka zdecydowanie za dużo)

http://www.tregvart.shwrm.com

Moja wersja wyszła tak... Powstała tylko i wyłącznie z drobiazgów, które znalazłam w domu (pisałam już chyba o tym, że chomikuję co się da)



Do wykonania takiego kołnierzyka potrzebujesz:
-kawałek sztywnego materiału- np. skóry
-kawałek filcu
-kartkę papieru
-nożyczki
-klej  (ja użyłam kleju do tkanin)
-igłę i nitkę
-kredkę lub ołówek
-kamyki/cekiny/ćwieki/koraliki  itp.
-łańcuszek

Jak to zrobić?
1. Wytnij z papieru kształt kołnierzyka.
2. Odrysuj go na skórze oraz na kawałku filcu.
3. Następnie wytnij po dwie połówki kołnierzyka.
4. Ułóż ozdoby na kołnierzyku. Gdy już zdecydujesz się jak będzie wyglądać, przyszyj ozdoby ręcznie lub przyklej.
5. Do spodu kołnierzyka przyklej filc. Dzięki temu ukryjesz szwy.
6. Połącz ze sobą dwie połówki kołnierzyka- po prostu  zszyj je ze sobą dodając pomiędzy  nimi np. mały koralik. Po bokach wszyj metalowe oczka, dzięki temu będziesz  mogła doczepić łańcuszek.

Gotowe!






 

środa, 2 stycznia 2013

Koniec lenistwa i sylwestrowa spódnica z kokardą!

Po świątecznej przerwie wracam do Was z sylwestrową spódnicą. Prawie dwa tygodnie nie siedziałam przy maszynie. Wyobrażacie to sobie? Pewnie wpadnę teraz w szycioszał :) Święta minęły mi wyjątkowo boleśnie. Nie dajcie się nigdy namówić na chirurgiczne usuwanie ósemki dwa dni przed świętami. To raczej kiepski pomysł!  Wszyscy jedli ze smakiem świąteczne potrawy, a ja się patrzyłam z zazdrością :( a jak już moja szczęka chciała się otworzyć to kroiłam wszystko na centymetrowe kawałki. Tak czy siak święta miałam fajne. Prezenty pod choinką też :)
Ale wróćmy do spódnicy. Niektórzy pewnie widzieli jej zapowiedź na facebooku. Powstała z wyjątkowo zacnej zasłonki, kupionej na wyprzedaży w ciuchlandzie za złotówkę. Jest dość sztywna, a jej wzór według mnie idealnie nadaje się na wieczorową kreację. Szyła się łatwo, szybko i przyjemnie. Powstała z prostokąta, który u góry ma zakładki. Do tego pasek i suwak z tyłu. Na koniec doszyłam kokardę, żeby nie było tak zwyczajnie.
Oczywiście w sylwestra wyglądałam bardziej imprezowo, dzisiaj w komplecie z grubym swetrem, a i tak zamarzłam w parku.




















A to znalazłam pod choinką :) Torebkę z pierwszego zdjęcia także.



sobota, 22 grudnia 2012

Świąteczny miś

W tym roku postanowiłam przygotować kilka prezentów samodzielnie. Jednym z nich jest miś, którego w poniedziałek, pod choinką znajdzie pewna dziewczynka. Miś jest wyjątkowo słodki i w kolorach, które powinny przypaść do gustu takiej młodej damie :)



Chciałam Wam przy okazji pokazać jak takiego misia uszyć. Nie jest to wcale takie trudne, więc jeśli ciągle szukacie prezentów dla swoich bliskich,  możecie z mojego pomysły skorzystać.
Wpis jest również na stronie cekin.pl, dla której będę pisać weekendowy cykl diy.

No i najważniejsze, życzę Wam wesołych, rodzinnych świąt i cudownych prezentów pod choinką!



Jak go uszyć?


1.  Odrysuj wszystkie części wykroju na tkaninie. Może to być jeden rodzaj materiału lub kilka- wszystko zależy od Ciebie i od Twojego pomysłu. Wielkość części również zależy od Ciebie.  Im większy miś- tym łatwiej się go szyje.
      2. Wytnij wszystkie elementy. Szycie zacznij od uszek. Ucho składa się z dwóch części. Ułóż  je  prawą stroną do prawej i zszyj blisko krawędzi  (na rysunku oznaczone blado różową, przerywaną linią).  Po zszyciu wywiń ucho na drugą stronę i wypełnij np. wkładem do poduszek, następnie zszyj ( zobacz zdjęcie- niebieska linia). Ucho możesz trochę zmarszczyć, będzie wtedy wyglądało fajniej.

      3. Teraz ułóż głowę tak aby krawędzie trójkąta (prawej strony materiału) się pokryły. Do środka włóż gotowe uszko i zszyj blisko brzegu głowy ( zobacz rysunek, miejsce zszycia oznaczone bordową linią).
      To samo zrób z drugą częścią główki. Następnie ułóż gotowe części z wszytymi uszkami na sobie (prawą stroną do prawej) i zszyj blisko krawędzi aż do białej przerywanej linii.  Ta niezszyta część pozwoli Ci wywinąć główkę na drugą stronę. Następnie wypełnij główkę wkładem i zszyj ręcznie pozostałą część. 
4. Przyszła pora na brzuszek oraz łapki.  Każda z tych części ciała składa się z dwóch elementów, które trzeba ułożyć prawą stroną do prawej i zszyć aż do przerywanej linii. Następnie wywinąć , wypełnić oraz zszyć ręcznie pozostałą część.
5. Teraz zszyj ręcznie brzuszek z głową  oraz doszyj łapki.  Ja wszywam je korzystając z guzika. Wygląda to estetycznie i dzięki temu miś może siedzieć oraz ruszać rączkami.
      6.  Na koniec zrób misiowi oczy i uśmiech. Możesz je narysować, wyhaftować lub nakleić. To zależy od Twojego pomysłu a na szyi zawiąż mu kokardkę.

Gotowe!