Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluza malowana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluza malowana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 maja 2014

W mojej pracowni...

...się dzieje! Można powiedzieć, że ostatnio z niej nie wychodzę (a raczej nie wychodzimy razem z Imbirem). Szczerze mówiąc, mój pies nie opuszcza mnie na krok, co czasem trochę utrudnia pracę. Jest jednak kochany i coraz ładniej zachowuje się w pracowni np. już nie boi się hafciarki.
Szycia mam bardzo dużo bo za niecałe trzy tygodnie mój  brat bierze ślub. Przerabiam więc suknię ślubną dla mojej przyszłej bratowej, szyję jej sukienkę na poprawiny, sobie sukienkę, dresowy-malowany zestaw dla przyjaciółki, nerkę na spacery z psem i ołówkową spódnicę. Dodatkowo testuję urządzenie ScanNcut Brothera, więc wszędzie leżą nie tylko nitki, ale i kawałki papieru. Generalnie pracy mam sporo a w mojej szwalni panuje okropny bałagan zwany artystycznym nieładem :) Ponieważ to wszystko jest w trakcie tworzenia postanowiłam przygotować fotograficzną zapowiedź tego, co niebawem pojawi się na blogu. Zapraszam zatem do mojej pracowni...

czwartek, 17 października 2013

Dres, mam dres!

A dokładniej bluzę dresową, ale taką mniej sportową ;)
Jak wiecie we wrześniu byłam w Wiedniu i potrzebowałam na wyjazd czegoś wygodnego. Nie było więc wyjścia, musiałam i sobie uszyć bluzę. Materiał miałam, farbkę też, więc poszło bardzo szybko.


poniedziałek, 6 maja 2013

Bluza z nożycami i mała katastrofa w tle...

Jakiś czas temu kupiłam w ciuchlandzie kawałek fajnego materiału- fioletową dzianinę dresową za 5zł. Cena dość wysoka jak dla mnie, więc z początku ją odłożyłam. Jednak głos w głowie i Iza  mówili "bierz". No więc wzięłam:) i postanowiłam uszyć jakąś bluzko/ bluzę do chodzenia po domu lub biegania. Żeby nie było tak nudno, bluzę trochę pomalowałam, a z tyłu wszyłam czarną wstążkę z dzianiny. Nie obeszło się bez małej katastrofy, ponieważ mój Tata niechcący wylał mi trochę farbki na materiał. Możecie sobie wyobrazić jak prawie płacząc, zapierałam bluzę starając się nie naruszyć rysunku. Wiem teraz przynajmniej, że póki się nie zaprasuje, to jako tako można tą farbę zmyć.

Szyłam model 123A z wrześniowej Burdy. Dodałam zapas na szwy, żeby bluza była dość luźna oraz na dole wszyłam gumkę. Ten model już raz pojawił się na blogu klik.
Bluza powstała na Ballerinie. Silvercrest miał urlop.







 


Nie zapominajcie o naszej petycji! klik