czwartek, 5 marca 2015

To nie bałagan, to twórczy nieład...

W mojej szwalni panuje taki bałagan, że szok. Zabrakło miejsca na stołach (a mam aż dwa!) Półki aż się uginają od pudełek z różnościami, nawet parapet zazwyczaj pusty jest teraz wykorzystany.  Dobrze, że mam drzwi i mogę ten chaos zamknąć przed Imbirem :)
Dlaczego doprowadziłam pracownię do takiego stanu? Po prostu zabrakło mi miejsca po pojawieniu się dwóch nowych maszyn :)

Na testy przyjechały do mnie -Brother Innovis V7 oraz Brother Coverstich 2340 CV :)
Czyż nie jest to piękny widok :)

niedziela, 22 lutego 2015

Londyn...

Wiecie jak kocham dresówkę. Podobno moda na nią się już kończy ale ja póki co z niej nie zrezygnuję :) Na wyjazd do Londynu uszyłam sobie prostą sukienkę w beżowym kolorze z raglanowymi rękawami. Wyjątkowo ciepła i wygodna, jednak było tak zimno, że miałam ją na sobie tylko przez kilka godzin. Niech Was nie zwiedzie słońce na pierwszych zdjęciach. Było po prostu lodowato i wyjątkowo wietrznie! Wykrój zrobiłam sama, metodą prób i błędów (jakiś czas temu).

Niestety nie udało mi się zrobić szyciowych zakupów, powiem szczerze... po zakupach w Primarku mój bagaż trochę się przeładował :)

wtorek, 27 stycznia 2015

Z kotem na głowie :)

Uszyłam sobie czapkę... w 20 min. Nie kłamię! Taka czapka jest bardzo prosta, wystarczy zszyć dwie części, podwinąć brzeg na jakieś 3 cm i tyle :). Żeby nie było tak zwyczajnie przód ozdobiłam haftowanym kotem.

Czapka jest z cienkiej dzianiny, którą już wielokrotnie pokazywałam na blogu. Na mrozy się nie nadaje, ale póki co się sprawdza.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Zimowo, na czerwono...

Kiedyś nie byłam fanką luźnych fasonów, wolałam dopasowane do figury sukienki lub tuniki. Od jakiegoś czasu, podobają mi się bardzo oversizowe sukienki czy bluzy. Szczególnie gdy są z ciepłych, miłych w dotyku tkanin. Na zimę jak znalazł :)
Uszyłam sobie zatem sukienkę z wielkim golfem z czerwonej dzianiny swetrowej. Bardzo ciepła i wygodna, jednak nie taka łatwa w szyciu. Materiał wymagał podklejania krawędzi taśmą do dzianin oraz ustawienia transportera w overlocku tak, aby ściskał dzianinę a nie ją rozciągał.
Zdjęcia wykonaliśmy przy okazji mroźnego weekendu w Pradze, w dość starym pokoju hotelowym.

wtorek, 16 grudnia 2014

Haftowane ozdoby choinkowe?

Razem z firmą Brother przygotowałam tutorial, który zamieszczono z aktualnym wydaniu "Mollie Potrafi" :) Było to dla mnie ogromne wyróżnienie no i wielka radość! Możecie sobie wyobrazić jak bardzo się cieszyłam widząc siebie i swój pomysł w tej gazecie! Starałam się krok po kroku pokazać co można wyczarować na hafciarce i że nie muszą to być "babciowe, nudne wzory"

Ozdoby choinkowe przygotowałam na mojej maszynie. Po prostu wyhaftowałam je na podkładzie, który całkowicie rozpuszcza się w wodzie. W zasadzie to żadna filozofia :) Gdy hafty były już suche, doczepiłam tasiemki i tym sposobem stworzyłam "bombki" inne niż wszystkie.


poniedziałek, 8 grudnia 2014

Haftowane bulwy...

Jakiś czas temu uszyłam bluzę z malowanym buldogiem, którą podarowałam Stowarzyszeniu Adopcje Buldożków. Bluzę przeznaczono na licytację, a jej cena osiągnęła aż 500zł :)! Dochód oczywiście przeznaczono na leczenie chorych bulw.
W zeszłym miesiącu uszyłam dla nich także dwie poszewki na poduszki- haftowane i wyklejone filcem. Mam nadzieję, że spodobają się jakiemuś sympatykowi tej rasy i że pomogą w utrzymaniu ratowanych psów.