Zazwyczaj szyję według wykrojów z Burdy. Bardzo lubię ten proces, a trzeba przyznać, że jest to całe przedsięwzięcie. Najpierw biegiem do kiosku, potem płacę Pani groszakami bo jak zawsze bankomat nie działa a kartą płacić nie można :) Potem biegiem do domu. Najchętniej czytam Burdę w towarzystwie gorącej kawy, ale prawda jest taka, że przeglądam ją już w trakcie biegu powrotnego :) Czasem zachwycam się tym co w tej Burdzie wypatrzę, a czasem jestem bardzo rozczarowana. Jeśli coś mi się podoba to od razu robię przegląd moich zasłonek, a potem... rozkładanie wielkiego papieru na podłodze, szukanie tej jednej jedynej linii, która jak na złość gdzieś się ukrywa i przerysowywanie tych małych kresek na papier. Dostaję wtedy oczopląsu a kolana bolą jak nie wiem co, ale i tak to lubię :) Nawet bardzo!
Jest jeszcze jeden sposób na wykrój - świetna strona, skarbnica wykrojów
Papavero.
Jedyne co musimy zrobić to wydrukować wykrój w domu, połączyć kartki w odpowiedniej kolejności, a potem po prostu je skleić i wyciąć. Proste? I w dodatku za darmo :) Wystarczy być zalogowanym na stronie. Fajne rozwiązanie, szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają szyć i starają się to robić jak najmniejszym kosztem.
Drukujemy,
sklejamy taśmą,
i wycinamy. Dalej to już wiadomo :)
Tym sposobem przygotowałam sobie wykrój na
wiosenną bluzkę. Uszyłam ją z beżowej żorżety, którą dostałam pod choinkę. Żeby nie było nudno, namalowałam na bluzce jaskółkę. Wcześniej naszkicowałam ją na papierze.
 |
| papavero.pl |
Tak powstawała moja jaskółka.
A szyłam ją z myślą, że będzie tworzyć duet z tym żakietem...
Jeśli ktoś ma ochotę, to przygotowałam dwa szablony, jeden bardziej szczegółowy a drugi trochę uproszczony. Możecie go sobie wydrukować i podłożyć pod materiał. Następnie małym pędzelkiem namalować podobną jaskółkę.
Powodzenia!