Tak wyglądała przed przeróbką. Typowy "garsonkowiec", rozmiar 44 jeśli dobrze pamiętam.
Zaczęłam od skrócenia. Obcięty materiał zostawiłam sobie na potem. Następnie zaznaczyłam o ile muszę ją zwęzić.
Wywróciłam spódnicę na drugą stronę (na zdjęciu widać, że podszewka powinna być krótsza) i przeszyłam ściegiem prostym. W trakcie zwężania, podszewkę podciągnęłam do góry, żeby mi nie przeszkadzała, następnie i ją zwęziłam. Początkowo myślałam, że się jej pozbędę bo wyjątkowo nie lubię podszewek w spódnicach, jednak doszłam do wniosku, że jednak ją zostawię.
Z resztek materiału wycięłam pas o szerokości około 10cm i szpilkami przypięłam zakładki. Do zrobienia baskinki wykorzystałam dół spódnicy, dzięki temu miałam mniej podkładania, górny brzeg natomiast obszyłam na overlocku. Wnętrzności spódnicy także. Na koniec ułożyłam baskinkę na pasku spódnicy (prawą stroną do prawej) i przyszyłam przy samym brzegu.
Efekt mojej pracy...
Mój wpis można zobaczyć także na Cekinie.
Już kiedyś powstała u mnie spódnica z baskinką z koła klik
Pamiętajcie o naszej akcji "Chcemy więcej wykrojów męskich w Burdzie"! Zachęcam do polubienia naszego fanpage'a oraz podpisania petycji klik !
Bez Was nam się nie uda!















