Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbka spódnicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbka spódnicy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 lipca 2014

Wiatr niewskazany- czyli przeróbka spódnicy na sukienkę.

W zeszłe wakacje, kupiłam w ciuchlandzie kilka za dużych spódnic. Każda z nich kosztowała złotówkę i była kupiona oczywiście z myślą o przeróbce. Spódnice przeleżały rok w mojej szafie, ale przyszła pora na ich przerobienie.
Na pierwszy ogień poszła zielona w groszki. Przed przeróbką była w rozmiarze XL i sięgała mi do połowy łydki. Odprułam pasek i spódnicę rozłożyłam na części, które na nowo skroiłam. Dół zrobiłam tak jak tu (ale z dłuższym tyłem), a góra powstała po odrysowaniu jednej z moich bluzek. Do tego pół godzinki szycia na overlocku (dolny brzeg, dekolt i rękawy wykończyłam mereżką) i powstał zupełnie nowy ciuch.
Niestety trzeba uważać na wiatr :)

poniedziałek, 2 września 2013

Mała przeróbka dużej spódnicy

Kilka miesięcy temu kupiłam w sh dużą, błękitną spódnicę. Kosztowała tylko złotówkę i była uszyta z dość ciekawego, elastycznego materiału. Po powrocie do domu  i dwukrotnym praniu (miała plamę) włożyłam ją do pudełka i kompletnie o niej zapomniałam. Całe szczęście w lipcu wzięłam się za porządkowanie kilku pudeł i odnalazłam ten cenny zakup :)


środa, 24 kwietnia 2013

Cytryna z baskinką, czyli przeróbka spódnicy

Trafiła mi się w ciuchu ciekawa spódnica. Fajny, jasno-cytrynowy kolor i dobra cena (1zł) ! Długo się nie zastanawiałam i jak zawsze, mimo dziwnych spojrzeń wrzuciłam spódnicę do koszyka. Dziewczyny, które mijałam pewnie pomyślały "boszzzz, co za gust". Dobrze, że nikt nie walczy o ubrania, które wpadają w moje ręcę :)

Tak wyglądała przed przeróbką. Typowy "garsonkowiec", rozmiar 44 jeśli dobrze pamiętam.


Zaczęłam od skrócenia. Obcięty materiał zostawiłam sobie na potem. Następnie zaznaczyłam o ile muszę ją zwęzić.




Wywróciłam spódnicę na drugą stronę (na zdjęciu widać, że podszewka powinna być krótsza) i przeszyłam ściegiem prostym. W trakcie zwężania, podszewkę podciągnęłam do góry, żeby mi nie przeszkadzała, następnie i ją zwęziłam. Początkowo myślałam, że się jej pozbędę bo wyjątkowo nie lubię podszewek w spódnicach, jednak doszłam do wniosku, że jednak ją zostawię. 
Z resztek materiału wycięłam pas o szerokości około 10cm i szpilkami przypięłam zakładki. Do zrobienia baskinki wykorzystałam dół spódnicy, dzięki temu miałam mniej podkładania, górny brzeg natomiast obszyłam na overlocku. Wnętrzności spódnicy także. Na koniec ułożyłam baskinkę na pasku spódnicy (prawą stroną do prawej) i przyszyłam przy samym brzegu.




Efekt mojej pracy...





Bransoletki  Ad-art.pl







Mój wpis można zobaczyć także na Cekinie.
Już kiedyś powstała u mnie spódnica z baskinką z koła klik


Pamiętajcie o naszej akcji "Chcemy więcej wykrojów męskich w Burdzie"! Zachęcam do polubienia naszego fanpage'a oraz podpisania petycji klik
Bez Was nam się nie uda!




niedziela, 3 lutego 2013

Wieeelka przeróbka!

Jakiś czas temu kupiłam w sh spódnicę, jak zawsze za złotówkę. Spódnica była na mnie troszkę za duża, co widać na poniższym zdjęciu :)  jednak od razu wpadła mi w oko ze względu na fajne, białe guziki. Plan był taki, żeby solidnie ją zmniejszyć (z rozmiaru 48 na 34), skrócić i nadać jej pazura, a guziki zachować na coś innego.


Zaczęłam od prucia szwów bocznych i odcięcia sporego kawałka materiału z każdej strony,  żeby dopasować spódnicę w talii. Następnie wyprułam guziki i zszyłam przód (wszyłam tylko trzy małe guziki po wewnętrznej stronie, żeby nie mieć problemu z zakładaniem spódnicy.  Szwy wykończyłam na overlocku, spódnicę podłożyłam a na koniec, wzdłuż kieszeni przyczepiłam kilka ćwieków. Oto efekt...
Moją przeróbkę można zobaczyć także na stronie cekin.pl











piątek, 14 września 2012

Przeróbka spódnicy na baskinkę

Od dawna chodziła mi po głowie baskinka. Kiedy więc znalazłam w ciuchu tego "garsonkowca"  i to w tak cudownym kolorze, byłam po prostu przeszczęśliwa.
Spódnicę przerobiłam z myślą o konkursie organizowanym przez jakuszyc.pl

Ostatnio spotkało mnie miłe wyróżnienie- wywiad dla jakuszyc.pl.  Tu można go przeczytać.

Spódniczkę kupiłam w second handzie za złotówkę. Rozłożyłam ją na czynniki pierwsze, skróciłam, zmniejszyłam, a z nadmiaru materiału wykroiłam baskinkę. Wykrój przygotowałam według wskazówek Burdy 3/2012 baskinka 148. Kawałek niepotrzebnej podszewki  wykorzystałam do przeróbki żakietu.

Tak wyglądała na początku. Długa, w rozmiarze 46. Mój "ulubiony" krój :) Tak zwany "garsonkowiec"