Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka mgiełka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka mgiełka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lipca 2012

Czarna mgła


Dzisiejszy post miał być szybki, ponieważ jestem na urlopie całkowicie odcięta od internetowego świata. 
W tym roku po zakupie i remoncie mieszkania musieliśmy się ograniczyć jedynie do wakacji u rodziców. 
Tak więc do końca miesiąca jestem na urlopie w Chełmie i „ na komputer” muszę chodzić do cioci 
(pozdrawiam Cię Ciociu ). Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło- zabrałam cały swój sprzęt fotograficzny więc mam nadzieję, że zrobię w tym czasie wiele pięknych zdjęć. 
Tato odbierając mnie z dworca, widząc moje bagaże powiedział „ oj to chyba na długo przyjechałaś ” Chyba nigdy nie wspominałam, że na studiach miałam fotografię i jest to moja druga pasja.

Tymczasem prezentuję spódnicę, która stała się sukienką. Duża, czarna z bardzo fajnego, delikatnego materiału wymagała kilku przeróbek. Kosztowała złotówkę i miała potencjał…


Najpierw dopasowałam ją w pasie a potem obcięłam na dole spory kawał materiału. W ten sposób powstał długi prostokąt, który przecięłam na pół. 



Następnie zszyłam dwa kawałki ze sobą . Brzeg dekoltu obszyłam gęstym zygzakiem. Na koniec doszyłam trzy złote guziczki.
Zdjęcia zrobiłam wczoraj, pogoda była niesamowita. Szykowało się na deszcz więc ledwo uciekłam przed burzą. No i muszę to powiedzieć… mój mąż chyba odkrył w sobie zmysł fotograficzny ;)
Oto efekt mojej pracy … 













Tekst sprawdził i zatwierdził Filip ( z własnej inicjatywy)- moja nimfa.