Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica ołówkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódnica ołówkowa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 maja 2014

Duża przeróbka- pistacjowy ołówek

Kilka miesięcy temu znalazłam w ciuchlandzie prostą spódnicę w rozmiarze 48. Piękny, pistacjowy kolor, który niestety wychodzi już z mody i dobry jakościowo materiał skusiły mnie do jej zakupu. Majątku na nią nie wydałam bo kosztowała zaledwie złotówkę :) Rozprułam więc ją kompletnie i na nowo wykroiłam spódnicę w swoim rozmiarze - model 104 z Burdy 1/2012. Tył kroiłam w taki sposób aby wykorzystać kryty suwak i mieć troszkę mniej pracy :) Przód natomiast ozdobiłam haftem w tym samym kolorze co spódnica. Podczas rozprasowywania szwów pojawiły się pewne komplikacje, moje stare żelazko postanowiło zostawić na tkaninie swoją podobiznę. Całe szczęście udało mi się jakoś skroić brakujący element. Stresu było sporo, ale uratowałam sytuację.
Spódnica wyszła całkiem fajna, jest wygodna, bardzo kobieca i niestety wyjątkowo bezlitosna :). Zdjęcia zrobiła mi moja uzdolniona przyjaciółka Martyna, wyszło niesamowicie klimatycznie!

czwartek, 31 października 2013

Ołówkowa spódnica z Papavero

Od jakiegoś czasu chodziła za mną ołówkowa spódnica, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować do jej uszycia. Kiedyś jedna z czytelniczek poprosiła mnie o tutorial z opisem jak krok po kroku uszyć taki model. Pomyślałam więc, że uszyję spódnicę, której wykrój będzie ogólnodostępny. Wybór padł na spódnicę z Papavero, którą po zalogowaniu w serwisie można ściągnąć w swoim rozmiarze. Wykrój po wydrukowaniu trzeba wyciąć, skleić, no i zacząć szyć!




czwartek, 21 lutego 2013

Spódnica ołówkowa po raz drugi

Jakiś czas temu kupiłam na allegro szary tweed. Początkowo planowałam uszyć z niego sukienkę, ale potem, przeglądając Burdę 2/2012 zmieniłam zdanie. Powstała więc ołówkowa spódnica model 121 A. Uszyłam rozmiar 36 nie dodając zapasu na szwy i podłożenie i ... ledwo w nią wchodzę!?  Czerwona sukienka w rozmiarze 34, była tak wielka, że musiałam ją długo zmniejszać, ta spódnica dla odmiany jest baaaaardzo obcisła. No cóż... Mąż jest zachwycony :) Spódnicę oczywiście skróciłam bo była za długa.

Jest to druga spódnica ołówkowa, którą szyłam. Pierwszą możecie zobaczyć tu.

Tak wyglądała w Burdzie


A tak wygląda moja wersja...








 białe guziki pochodzą z tej spódnicy




 


Wnętrzności...



i już nie mogę się doczekać kiedy kozaki zamienię na jakieś czółenka