piątek, 19 października 2012

Spódnica ołówkowa po raz pierwszy

Kupiłam w ciuchlandzie zasłonkę za (wiadomo) złotówkę. Było to w lipcu, jednak musiała trochę poczekać aż przyjdzie na nią pora. Po pierwsze trochę mi się o niej zapomniało, a po drugie dobrze, że tak się stało bo materiał jest grubszy, idealny na jesień, a nawet zimę do ciepłych rajstop.

Pierwszy raz w życiu szyłam spódnicę ołówkową. Wykrój 104 z Burdy 1/2012 okazał się bardzo prosty w uszyciu. Opisano go na tyle dokładnie, że wszystko zrozumiałam :) i szyło się naprawdę łatwo. Zmieniłam jedynie jej długość bo była baaardzo długa (a ja jednak jestem dość niska).

burdastyle.de






No i tak wyszło...



 







68 komentarzy:

  1. Spódnice łówkowe sa bardzo eleganckie i seksowne zarazem:) A przy uszyciu swoich brałam wzór ze starej Zarowej, więc reszta jest na tą samą "modłe" Fajna ta Twoja i myślę, że tez mam tą samą Burdę nawet:)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastycznie wygląda!:) Ten materiał jest ciut elastyczny? Jest wygodna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest ciut elastyczny ale zrobię jej z tyłu rozporek, wtedy to już w ogóle będę mogła stawiać wielkie kroki :)

      Usuń
    2. Właśnie chciałam o to samo pytać z tym rozporkiem :) pięknie wyszła :) materiał bardzo ciekawy.

      Usuń
    3. nie mogłam w niej nadążyć za mężem :) zawsze chodzę szybko i stawiam wielkie kroki a tu zonk :) ale jak już będzie miała rozporek to będzie ekstra wygodnie

      Usuń
  3. Wyszło pięknie! Dużo lepiej, niż na modelce na zdjęciu - na niej spódnica jakoś dziwnie skleja się wokół nóg i wisi z przodu... I materiał śliczny, a założenie do ołówkowej krótkiej kurtki jeansowej to świetny pomysł. Całość bardzo mi się podoba. *^o^*

    OdpowiedzUsuń
  4. nie podoba mi się deseń, ale samo wykonanie świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety taki mi się trafił (ale był super tani no i bardzo dobry gatunkowo), będę musiała go zestawiać ze "spokojną" górą

      Usuń
  5. Piękna i bardzo elegancka , i śliczna kolorystyka materiału :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super spódniczka. Świetnie w niej wyglądasz. A propos znowu jesteś w najnowszej Burdzie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. No właśnie przed chwilą się zobaczyłam :) Babcia mówi, że mam jej wszystkie te Burdy przywieźć bo chce mnie zobaczyć :)

      Usuń
  7. Prześliczna spódnica! Z resztą jak wszystko na blogu - szczerze podziwiam i gratuluję! Świetny blog, bardzo chętnie tu zaglądam. Pozdrawiam, Angelika

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowna! Wyglądasz w niej oszałamiająco :) Uwielbiam czytać Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło! Serdecznie dziękuję :)

      Usuń
  9. jejku jejku!!!! Jaka piekna ta spódniczka i sesja cudowna!!!! Pierwsza sesja wymiata!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee jaka tam sesja. Zwykły spacer :) Ja po prostu dużą wagę przywiązuję do zdjęć (często przez to wracam do domu obrażona, bo mówię mężowi -zrób to zdjęć tak i tak, a on nie rozumie jak i robi inaczej a ja się wkurzam :) Cieszę się, że się podoba :)Oby nasze Chełmskie ciuchy dostarczały mi takich zasłonek coraz więcej :)

      Usuń
  10. Świetna, piękne kolory.

    Też przymierzam się do takiej spódnicy ale z grubszego materiału na zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie u mnie też będzie kolejna ołówkowa- szara, z jeszcze grubszego materiału

      Usuń
  11. Cudowna! :D Oby więcej takich zasłonek było w lumpach ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. materiał bardzo na czasie i spódniczka wyszła pięknie, tylko że nie przepadam za tą właśnie długością w spódnicach, w kolano, dosłownie, ja bym ją jeszcze ciut skróciła, żeby była przed kolano, bo jesteś młoda ładne masz nogi, pokazuj je!:) ta długość jest raczej dla starszych pań, ale to tylko moje zdanie, i zrobisz jak uważasz, w każdym bądź razie materiału naprawdę zazdroszczę :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i tak ale wtedy nie byłaby to spódnica ołówkowa. Nie podkreślałaby tak linii klepsydry. Przyda mi się jedna taka dłuższa spódniczka bo większość spódnic w mojej szafie jest krótka. Też myślę, tak jak Ty, że ta długość to taka nie za bardzo dla nas, ale akurat to tego wykroju robię wyjątek :)

      Usuń
  13. Nie będę oryginalna. Uwielbiam Cię w tej spódnicy, a zdjęcie z przesyłanym całuskiem jest najlepsze, ALE!! Dlaczego Ty nie patrzysz w obiektyw wtedy? Przecież on leci jakby do czytelników bloga :D

    Jeżeli o mnie chodzi, to właśnie kolor i deseń mi się podobają... szczerze przyznam, że jak widziałam pierwsze zdjęcia, to się obawiałam jak te poprzecinane wzory będą wyglądać po zszyciu, ale jest rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz co, nie mam pojęcia dlaczego nie patrzę się w obiektyw. Teraz się będę nad tym zastanawiać. ( Powiedzmy, że patrzyłam, ale mąż za późno nacisnął migawkę)

      Usuń
  14. Super krój i kolory jesieni. Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoja mi się bardziej podoba niż ta na modelce :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :) Wiesz, że jesteś w najnowszej Burdzie? :)

      Usuń
  16. o rany wyszedl super efekt *_* szkoda ze nei umiem szyc na maszynie do szycia ;/
    Osobiscie zrobilabym ja duuuzo krotsza ale na tobie swietnie lezy!
    obserwuje i licze na rewanz ;) ps, u mnie konkurs :D
    http://hahoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ekstra wyszła ta spódniczka. Faktycznie lepiej wygląda troszkę krótsza :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie częściej powinnaś ołówkowe szyć, bo bardzo ładnie Ci w niej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale Ty jesteś zdolna! Zazdroszczę ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Blog oglądam od jakiegoś czasu, ale to mój pierwszy komentarz. Spódnica piękna. Jak zobaczyłam materiał to nie byłam do końca przekonana, ale efekt końcowy jest zachwycający...i już wiem jaki kolejny archiwalny numer Burdy zamówić ;)

    Mam za to jedno pytanie do Ciebie...jak i na co przenosisz wykroje z Burdy? Oglądałam w internecie kalki o w miarę dużym formacie, ale cena mnie powaliła...

    Byłabym wdzięczna za odpowiedź. POZDRAWIAM!

    P.S. Nie mogę się doczekać, aż pokażesz co zrobiłaś z tych dzianin, które ostatnio zamówiłaś na Allegro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Cieszę się, że zostawiłaś komentarz i mam nadzieję, że będziesz to robić częściej :) Kalka to rozwiązanie drogie dlatego zawsze kupuję w sklepie papierniczym półpergamin, zwany inaczej papierem śniadaniowym :) lub białym papierem do pakowania. Arkusz kosztuje w okolicach 50-90 groszy. Choć ostatnio kupiłam za 40 groszy. Ten papier nie jest bardzo przezroczysty ale linie wykroju widać przez niego wystarczająco. Oczywiście przerysowanie ich wymaga dobrego światła i skupienia, ale nie jest to jakieś wyjątkowo trudne. Powodzenia!

      Usuń
    2. a nad dzianinami pracuję :)

      Usuń
  21. cześć! zaglądam tu do Ciebie prawie codziennie szukając nowego wpisu bo potrafisz niesamowicie zainspirować, przynajmniej mnie. Też szyję, przerabiam, ale chyba bardziej leniwa jestem bo choć czasem widzę fajną bluzkę w ciuchlandzie w wielkim rozmiarze to wizja tych wszystkich przeróbek....rozpruj, wytnij, zszyj, znowu rozpruj bo źle... dlatego dziewczyno wielkie brawa dla Ciebie, że po prostu Ci sie chce i że efekty są naprawdę super!!!!
    Przy okazji podziel sie ze mną na jakiej ulicy jest w Krk ciuchland gdzie sprzedają rzeczy po 1zł.
    Pozdrawiam Iza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nic mi nie wiadomo o tym, żeby w Krakowie taki był :( dlatego w ciuchlandowe rzeczy zaopatruję się w rodzinnym mieście. Dziękuję za te miłe słowa!

      Usuń
  22. Odkąd zobaczyłam Cię w DD TVN, zaglądam codziennie na tę stronę. Uwielbiam czytać i oglądać Twoje wpisy, choć przyznam szczerze, że zżera mnie zazdrość. Też bym tak chciała. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha dziękuję. Na tą zazdrość jest sposób- też spróbuj coś uszyć lub przerobić :)

      Usuń
  23. o kurcze...ale kiecka Ci wyszła!

    OdpowiedzUsuń
  24. Baaaaardzo podoba mi się ten materiał w połączeniu z tym krojem:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Spódnic jest super. Jak będziesz organizować kurs szycia to daj znać, bo ja wiecznie wbijam sobie igłę w palec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przydałoby się, żeby dla mnie ktoś taki kurs zorganizował :)

      Usuń
  26. Ale Ci spasował materiał z nożyczkami:) A sama spódnica cudnie komponuje się z tą kataną. Super. No i ten uśmiech:) i nawet buziak...aaaaaaaaaaa.. szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha to następna moja "sesja" będzie bez uśmiechu (dla równowagi)

      Usuń
    2. hihihi no i następna sesja jest no i troszkę uśmiech też jest :)

      Usuń
    3. widać uśmiech wszedł mi w nawyk :)

      Usuń
  27. spódnica rewelka! jestem pod wrażeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ładnie wygląda. Materiał idealnie pasuje do jesienno zimowych - wzorzystych trendów tego roku.

    OdpowiedzUsuń
  29. Spódniczka jest śliczna. Muszę przyznać, że podziwiam Cię za to, że w takiej zasłonce ujrzałaś ciuszek, w życiu bym o takiej zmianie nie pomyślała natomiast efekt jest super!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Za każdym razem podziwiam i zazdroszczę Ci umiejętności. Świetna spódnica!

    OdpowiedzUsuń
  31. efekt fantastyczny, spódnica prezentuje się rewelacyjnie
    a na dodatek jakie śliczniutkie nożyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  32. bardzo udane recyclingowe przedsięwzięcie :)
    no i super prezentuje się z dżinsową kataną :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej :) odwiedzam Twój blog już od kilku miesięcy i za każdym razem nie mogę wyjść z podziwu jakie cuda tworzysz z zwykłych rzeczy :)Gratuluję talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. No ja nie wiem gdzie ty kupujesz zasłonki za złotówkę ja jak zaszłam do takiego sklepu to po 20zł najtaniej.
    Spódniczka super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie kupuje w Krakowie :) Tu by chcieli za byle co kupę kasy. Wszystkie zasłonki jakie mam kupiłam w ciuchu w rodzinnym mieście- Chełmie

      Usuń
  35. Świetna spódnica zazdroszczę ci talentu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja jestem fanką takich spódnic, po prostu je uwielbiam, ale szyję je bez wykroju :) Twoja jest przepiękna z tymi wzorami i świetnie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajna ta spódniczka i i świetnie wygląda z kurtką! A zdjęcia z powiewem ostatniej nutki ciepła ;)
    Ach te zasłonki!!! Ja ostatnio obkupiłam się w poszewki, obrusy i zasłonki. Nie mam gdzie już tego upychać, a panie w SH, tak się dziwnie na mnie patrzyły, w stylu: "na co jej 5 pojedynczych zasłonek, każda inna?! O.o)
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo wiesz, te panie nie dostrzegają potencjału ukrytego w tych zasłonkach :) całe szczęście :)

      Usuń
  38. Też bardzo lubię takie spódniczki, przy moich 162cm wyglądam w nich dobrze i na trochę wyższą :)

    Świetnie wykorzystałaś ten materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Super spódnica. Fajny blog, będę tu często zaglądała ponieważ również szyję i kocham krawiectwo :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Rasowa spódniczka. Pięknie podkreśla Twoją nienaganną figurę.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zasłonki z ciuchlandów są super, spódnica też wyszła Ci super. Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń