poniedziałek, 21 stycznia 2013

Nowy overlock- czyli recenzja texi pierrota




Od jakiegoś czasu jestem szczęśliwą posiadaczką overlocka  3,4-nitkowego Texi Pierrot. Texi  to polska firma, specjalizująca się w produkcji maszyn przemysłowych. Muszę przyznać, że trochę się obawiałam czy ten sprzęt nie okaże się dla mnie zbyt trudny i skomplikowany.  Niepotrzebnie, bo już po pierwszym szyciu wiedziałam, że moje obawy były niesłuszne. Ten sprzęt jest wprost stworzony dla osoby, która chce kupić swojego pierwszego overlocka, spełni  także oczekiwania tych bardziej zaawansowanych.






Dlaczego? Po pierwsze nawlekanie, które nie  sprawia żadnego problemu! Overlock jest wyposażony w opcję automatycznego nawlekania nici dolnego chwytacza, co bardzo ułatwia przewlekanie nitki.  Nawlekanie górnego chwytacza oraz igieł to już w ogóle pestka. Po otwarciu przedniej pokrywy ukazuje się rysunek z kolejnością przeprowadzenia nici. Dodatkowo wszystkie prowadniki oznaczone są kolorowymi kropkami ułatwiającymi tą czynność. Do overlocka, dołączona jest dobrze wyprofilowana pęseta,  która również ułatwia to zadanie. Powiem szczerze, że nawet gdyby  nie było jej w zestawie, nawlekanie nie stanowiłoby problemu. Dodam jeszcze, że przy zmianie nici nie warto bawić się w dowiązywanie nowej do starej (tak niektórzy robią) bo mniej więcej tyle samo czasu zajmie nawleczenie go od początku.  Jestem pewna, że gdybym kazała mężowi nawlec overlocka i dała mu na to chwilkę, poradziłby sobie z tym zadaniem bez większego problemu.

Podczas nawlekania nie ma ryzyka, że niechcący naciśniemy pedał i maszyna zacznie pracować. Overlock ma zabezpieczenie przed uruchomieniem maszyny podczas nawlekania nici.








Po drugie- overlock posiada cztery ściegi overlockowe, m.in. ścieg rolujący i wzmocniony 4nitkowy. Świetnie napisana instrukcja z wieloma, dokładnymi rysunkami i przede wszystkim zrozumiałymi opisami, sprawia, że zmiana ustawień maszyny, czy regulacja ściegu,  nie przyprawia o atak paniki.
Overlock posiada regulację długości (2-7mm) oraz szerokości ściegu (1-4mm) a także transport różnicowy co przypadnie do gustu osobom takim jak ja, czyli kochającym dzianiny. Dzięki tej opcji  delikatne tkaniny się nie zmarszczą zaś rozciągliwe nie będą nieestetycznie falować.  Aktualnie jestem w trakcie szycia dzianinowej sukienki. Obszycie jej zajęło mi jakieś 10 minut a tkanina się nie rozciągnęła ani nie pofalowała.  Ścieg był ładny i równy a wyregulowanie go poszło mi dość sprawnie.






Ściegi czteronitkowe. Bawełna, dzianina oraz tweed.


W instrukcji jest wiele rysunków przedstawiających ściegi  z zaznaczonymi nitkami, które są za luźne  lub za mocno naprężone. Po jakimś czasie, gdy już się zapamięta, która nić jest w którym miejscu nie ma potrzeby korzystania z tych rysunków.  Samodzielnie i szybko można ścieg wyregulować.  W instrukcji są również zawarte porady jaką długość  ściegu czy igłę zastosować do danej tkaniny. 

Overlock ma także regulowaną stopkę dociskową (przydatne do grubych tkanin) oraz coś idealnego do tkanin delikatnych- mereżkę, czyli ścieg rolujący.  Aby obszyć tkaninę tym ściegiem należy nawlec maszynę w wersji 3-nitkowej oraz ustawić dźwignię szerokości i długości ściegu na pozycję „R”. Na zdjęciu poniżej wąskie obrzucenie krawędzi, bez wyłączania noża górnego . Wyłączenie go to także szybka sprawa, wystarczy przesunąć pokrętło. 




Oraz ścieg rolujący, czyli bez odkrawania krawędzi. 


Dwa ściegi 3nitkowe






Bardzo przydatną rzeczą jest wolne ramię, umożliwiające obszywanie nogawek lub rękawów. 





Do overlocka dołączono różne akcesoria:  pędzelek do czyszczenia, śrubokręt, pęsetę, wkrętak imbusowy do wymiany igły,  olej do maszyny, siatki zabezpieczające szpulki, cztery uchwyty szpulek, zestaw igieł oraz pokrowiec. Mniejsze akcesoria znajdują się w poręcznym, ładnym pudełeczku.
Konserwacja maszyny, również nie powinna sprawić problemów. Wystarczy wyczyścić pędzelkiem wnętrze płytki ściegowej oraz naoliwić miejsca wskazane w instrukcji.  








Generalnie maszyna jest bardzo ładna, estetycznie i porządnie wykonana. Zewnętrzna obudowa zrobiona jest z twardego plastiku, a uroku dodaje jej ciekawa grafika. Podzespoły są natomiast metalowe. Wygląd pewnie nie ma znaczenia dla wielu osób, ale ja akurat zwracam na to uwagę i muszę przyznać, że w tym przypadku wygląd idzie w parze z funkcjonalnością.  Cena tego sprzętu także jest rozsądna. 









Podsumowując choćbym chciała się przyczepić to nie mam do czego. Wszystko wskazuje na to, że dokonałam dobrego wyboru. Overlock jest naprawdę godny polecenia !

Dane techniczne overlocka ( ze strony www.strima.com):
- 4 rodzaje ściegów overlokowych:
1) ścieg rolujący (mereżka)
2) ścieg 3-nitkowy
3) ścieg 3-nitkowy szeroki
4) ścieg 4-nitkowy wzmocniony
- transport różnicowy, regulowany w zakresie 0.7 - 2.0
- maksymalna prędkość szycia 1250 ściegów/minutę
- długość ściegu 1 - 4 mm
- szerokość ściegu 2 - 7 mm
- podnoszenie stopki do 6 mm
- regulacja docisku stopki
- automatyczny nawlekacz nici chwytacza
- zabezpieczenie przed uruchomieniem maszyny podczas nawlekania nici na chwytacze
- wolne ramię - łatwe szycie na okrągło
- regulacja szerokości obcinania materiału
- wyłączany nóż górny
- kolorowy system nawlekania nici
- mechanizm luzowania talerzyków
- lampka
- metalowe podzespoły
- cicha praca
Overlock ma 3 lata gwarancji i można dokupić do niego stopki dodatkowe: do wszywania i marszczenia gumy, do zszywania i marszczenia, do ściegu krytego, do wszywania koralików i perełek oraz stopkę do wszywania wypustki.
 
 

Mam nadzieję, że moja opinia Wam się przyda :)
Udanego tygodnia!



piątek, 18 stycznia 2013

Urodzinowe candy! Czyli kto chce overlocka?


Przyszła pora na candy i to w dodatku urodzinowe :) Za miesiąc, 17 lutego skończę 27 lat i w tym dniu wylosuję jedną osobę, do której trafi ...



... mój overlock -Łucznik Minilock Fn 2-5:)
Ja mam już nowy, więc może ktoś z niego jeszcze skorzysta :)

Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w zabawie? Są trzy warunki:
1. Być obserwatorem bloga (przez google lub fb)
2. Wstawić u siebie na blogu powyższy baner z aktywnym linkiem do tego posta (osoby, które nie mają bloga wrzucają linka na facebooku).
3. Zostawić komentarz. 

Nie przejmujcie się tym, że po dodaniu komentarza nie jest on od razu widoczny. Wszystkie komentarze można zobaczyć klikając "załaduj więcej" na dole strony.


Zapisy trwają do 16 lutego do 23:59 :)

Poniżej kilka zdjęć overlocka. Maszyna ma już kilka lat ale wczoraj wróciła z przeglądu, ma naostrzone noże, nową igłę i czysty środek:) Wyregulowałam też ścieg 3 nitkowy, 5nitkowym nigdy nie szyłam. Służył mi dzielnie, przyszła jednak pora na zmianę właściciela. Do overlocka dodam drobiazgi: chwytacze, igły, śrubokręt, pędzelek do czyszczenia, noże zapasowe, instrukcję itp.






środa, 16 stycznia 2013

Zima i futrzana kamizelka

Z pozytywnej zazdrości powstała futrzana kamizelka ( inspirację znalazłam u Ani). Miałam troszkę mało materiału, więc postanowiłam uszyć krótką, dopasowaną wersję- dobrą do spódnic z wysokim stanem. Pierwszy raz w życiu wszyłam podszewkę, więc łatwo nie było, ale uznaję to za sukces. Generalnie kamizelka była wyzwaniem dla mojej maszyny bo futerko to jest baardzo grube. Wygląda tak jakby to był zamsz pokryty futrem. Szyłam stopką z rolką oraz igłą do skóry Schmetz i jak zwykle moja kochana maszyna mnie nie zawiodła :)
Zawsze kiedy rozmawiam z babcią przez telefon słyszę "ubieraj się ciepło!". Zdradziłam jej więc, że szyję ciepłą kamizelkę futrzaną, co oczywiście bardzo jej przypadło do gustu. Dobrze, że nie wie jaka krótka jest, bo bym usłyszała "no i nerki na wierzchu!" :)

Takie kamizelki podobają mi się najbardziej.


A to moja wersja oraz kilka zimowych zdjęć...




















piątek, 11 stycznia 2013

Ludzie listy piszą...

Dzieje się u mnie, oj dzieje,  a to za sprawą nowego overlocka :). W przyszłym tygodniu postaram się przygotować dla Was recenzję tej maszyny, a póki co szyję sobie czerwoną, rozkloszowaną sukienkę, krótką kamizelkę futerkową oraz szarą, ołówkową spódnicę z tweedu. Niestety w tym i w przyszłym tygodniu mam sporo pracy, więc idzie mi to wyjątkowo wolno.  Mam jednak nadzieję, że efekty pojawią się wkrótce  :)
A tymczasem prezentuję pokrowiec na tablet. Powstał z resztek, które zabrałam do domu po spotkaniu szyciowym. Mały kawałek szarego, grubego materiału okazał się idealnie stworzony do tego celu. Wykorzystałam go w 100%, tak jak lubię najbardziej bo dzięki temu,  nic już nie wróciło do pudła z tkaninami.
Pokrowiec ma w środku mięciutki wkład i podszewkę w kwiaty.
Skąd tytuł posta? Kiedyś pisaliśmy listy, teraz piszemy maile, pokrowiec miał więc przypominać kopertę ze znaczkiem, a tak, żeby był trochę inne niż te dostępne w sklepach.











poniedziałek, 7 stycznia 2013

Kołnierzyk nr 3- karnawałowo imprezowy

Dzisiejszy post napisałam dla strony cekin.pl i jest on kolejnym z serii "weekondowe diy".  Osoby, które śledzą mój fanpage, pewnie już widziały moją wersję karnawałowego dodatku.
Jest to bardzo łatwy i szybki w wykonaniu kołnierzyk lub chyba raczej naszyjnik. Pierwotnie miał być tylko z ćwiekami. Pojawił się tylko jeden problem- w żadnej pasmanterii w okolicy ćwieków nie było. Wszędzie wykupione :) Może to i dobrze, bo dzięki temu nie jest tak oklepany, a ja nie jestem do końca przekonana czy ćwieki do mnie pasują.
W sklepach ciągle królują modele "bebe"- bardziej lub mniej zdobione, droższe i tańsze a prawda jest taka, że podobny kołnierzyk można samodzielnie przygotować za grosze.

Mi się podobają takie jak ten poniżej ( cena 70zł! Jak za taki kawałek plastiku i łańcuszka zdecydowanie za dużo)

http://www.tregvart.shwrm.com

Moja wersja wyszła tak... Powstała tylko i wyłącznie z drobiazgów, które znalazłam w domu (pisałam już chyba o tym, że chomikuję co się da)



Do wykonania takiego kołnierzyka potrzebujesz:
-kawałek sztywnego materiału- np. skóry
-kawałek filcu
-kartkę papieru
-nożyczki
-klej  (ja użyłam kleju do tkanin)
-igłę i nitkę
-kredkę lub ołówek
-kamyki/cekiny/ćwieki/koraliki  itp.
-łańcuszek

Jak to zrobić?
1. Wytnij z papieru kształt kołnierzyka.
2. Odrysuj go na skórze oraz na kawałku filcu.
3. Następnie wytnij po dwie połówki kołnierzyka.
4. Ułóż ozdoby na kołnierzyku. Gdy już zdecydujesz się jak będzie wyglądać, przyszyj ozdoby ręcznie lub przyklej.
5. Do spodu kołnierzyka przyklej filc. Dzięki temu ukryjesz szwy.
6. Połącz ze sobą dwie połówki kołnierzyka- po prostu  zszyj je ze sobą dodając pomiędzy  nimi np. mały koralik. Po bokach wszyj metalowe oczka, dzięki temu będziesz  mogła doczepić łańcuszek.

Gotowe!






 

środa, 2 stycznia 2013

Koniec lenistwa i sylwestrowa spódnica z kokardą!

Po świątecznej przerwie wracam do Was z sylwestrową spódnicą. Prawie dwa tygodnie nie siedziałam przy maszynie. Wyobrażacie to sobie? Pewnie wpadnę teraz w szycioszał :) Święta minęły mi wyjątkowo boleśnie. Nie dajcie się nigdy namówić na chirurgiczne usuwanie ósemki dwa dni przed świętami. To raczej kiepski pomysł!  Wszyscy jedli ze smakiem świąteczne potrawy, a ja się patrzyłam z zazdrością :( a jak już moja szczęka chciała się otworzyć to kroiłam wszystko na centymetrowe kawałki. Tak czy siak święta miałam fajne. Prezenty pod choinką też :)
Ale wróćmy do spódnicy. Niektórzy pewnie widzieli jej zapowiedź na facebooku. Powstała z wyjątkowo zacnej zasłonki, kupionej na wyprzedaży w ciuchlandzie za złotówkę. Jest dość sztywna, a jej wzór według mnie idealnie nadaje się na wieczorową kreację. Szyła się łatwo, szybko i przyjemnie. Powstała z prostokąta, który u góry ma zakładki. Do tego pasek i suwak z tyłu. Na koniec doszyłam kokardę, żeby nie było tak zwyczajnie.
Oczywiście w sylwestra wyglądałam bardziej imprezowo, dzisiaj w komplecie z grubym swetrem, a i tak zamarzłam w parku.




















A to znalazłam pod choinką :) Torebkę z pierwszego zdjęcia także.