czwartek, 15 sierpnia 2013

Zrobiłam sobie stempel :)

Ostatnio pozazdrościłam koleżance nowego stempelka. Zazdrość to jednak czasem dobra jest, ponieważ podsuwa do głowy fajne pomysły. Chciałam mieć stempel, ale chciałam go mieć tanio. No więc wymyśliłam, że zrobię go sama!

Ze studiów zostało mi trochę linoleum. Nie wiem czy kojarzycie czym jest linoryt, ale w skrócie powiem, że jest to grafika, której matrycę tworzy się poprzez rycie dłutami w linoleum. Gotową matrycę pokrywa się farbą i odbija w wielkiej prasie na papierze. Z zajęć linorytu zostało mi kilka małych kawałków, a że zbierałam wszystkie resztki, to niektóre były naprawdę maleńkie. Wykorzystałam więc jeden taki kawałek i w lustrzanym odbiciu przerysowałam moje logo. Następnie wyryłam miejsca, które mają się nie odbić po pokryciu tuszem/farbą.





Nożykiem wycięłam nitkę i przykleiłam ją do drewna (w piwnicy znalazłam resztki paneli, mąż wyciął mi mały prostokąt).


W castoramie, w dziale kuchennym znalazłam drewniany uchwyt do szafki za 4zł. Idealnie nadawał się jako rączka do stempelka. Przykleiłam ją wikolem.


Na koniec trochę ozdobiłam brzeg :) I tadaaam! Mam własny stempel. Dokupię sobie tylko poduszeczkę z tuszem.



31 komentarzy:

  1. Wow! Super ci to wyszło :) Gdybym tez robiła taki stempelek to użyłabym chyba takiego wypalacza do drewna. Może by wyszło :D
    Pozdrawiam i zapraszam też do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog, bardzo inspirujący.
    www.kashmirinspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne :D

    badzprozna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. O rety!!!! Fantastyczny:) Kochana, czy Ty skończyłas jakies artystyczne studia? Wnioskuje po poście. Jestem pod wielkim wrażeniem Twoich umiejętności i smaku estetycznego:) Pozdrawiam i czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. BArdzo fajnie! Miałam w liceum zajęcia z grafiki warsztatowej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny też ostatnio robiłam sobie stempel .:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie mam talentu do szycia, za to chciałabym bardzo mieć tkie oryginalne ciuszki jakie ty sobie sprawiasz - są rewelacyjne!!! - dlatego często zaglądam na Twojego bloga i pozazdroszczę! :) Na prawdę super!

    Zapraszam także w odwiedziny do mnie, może coś się spodoba :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dominika jesteś wielka, sama domowymi sposobami zrobiłaś taki fajny stempel. Twój jest zdecydowanie fajniejszy i bardziej oryginalny niż mój. Rączka jest genialna, nie wpadłabym na taki pomysł. SUPER!!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. wow, super, ja robiłam stemple z gumek do zmazywania, ale to linoleum wydaje się lepsze. a gdzie je kupowałaś? a stempel boski!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjny jest ten stempel,super masz pomysły!!!
    Obserwujemy i lubimy się na FB?
    Pozdrawiam serdecznie:)
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo dobry pomysł ! Lubię linoryty , robiłam w szkole..bardzo fajne zajęcie !

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś robiliśmy takie linoryty na kółku plastycznym:) Fajny pomysł z pieczątką!

    OdpowiedzUsuń
  13. znam ten sposób ze szkoły:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Heh ... Mam linoleum i narzędzia, które kupiłam właśnie w tym celu, ino ... stempla jakoś jeszcze nie widać na horyzoncie ...
    Fajnie Twój wyszedł, podoba mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdolna z Ciebie dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to jest cudowne, ale kompletnie nie wiem co to jest "linoleum"...

    OdpowiedzUsuń
  17. jej no piękne!

    można jednak zrobić coś z niczego, można!

    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mówią że potrzeba matka wynalazków ale zgodzę się że taka zdrowa zazdrość także:] I tak powstają świetne rzeczy. Super!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny pomysł :)

    Pozdrawiam!
    megshandmade.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. pomysł rewelacyjny i bardzo kreatywny :-) nałogowo oglądam Twojego bloga i naprawdę napawasz natchnieniem do krawieckiej pracy :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Super stempelek. Sama chodziłam na zajęcia z dłubania w linoleum (bo inaczej się tego wtedy nie dało nazwać) jak byłam we wczesnej podstawówce, bardzo miło to wspominam :)
    I przy okazji zapraszam na moje candy :)

    OdpowiedzUsuń