Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beżowy płaszcz zimowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beżowy płaszcz zimowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

Duża przeróbka za dużego płaszcza

Planowałam w tym roku kupić nowy płaszcz na zimę. Przerażała mnie ta myśl, bo po pierwsze płaszcze w sklepach są bardzo drogie, po drugie wyjątkowo cienkie, a po trzecie wszystkie są na jedno kopyto. Albo są w stylu militarnym albo rozkloszowane. Jedne i drugie bardzo mi się się podobają, ale chciałam w tym roku czegoś innego i przede wszystkim czegoś, co nie tylko z nazwy będzie płaszczem zimowym.

Po głowie chodził mi mniej więcej taki model.



No i kupiłam, "prawie" podobny ... za złotówkę i w rozmiarze 44. Takie jakby to powiedzieć - nie wiadomo co?! Jednak kolor, cena i to, że płaszcz jest ze 100% wełny sprawiło, że szybko wylądował w moim ciuchlandowym koszyku. I dobrze, że się tak stało :)
Przeróbka trochę trwała i zaczęła się od prania (na metce widniał napis, że nie można prać w pralce). Oho... akurat, zaniosę do pralni rzecz, która kosztowała złotówkę i zapłacę za pranie pewnie z 50zł albo i więcej... Nie było wyjścia, płaszcz uprałam w pralce,  po czym troszkę się skurczył. Wspaniale!- będzie mniej zmniejszania.

Tak wyglądał przed przeróbką (po praniu).


Zaczęłam od rozprucia szwów bocznych oraz podszewki. Płaszcz solidnie zmniejszyłam, zmieniłam guziki i zrobiłam nowe dziurki. Kieszonki ozdobiłam koronką . Maszyna nie miała żadnego problemu z szyciem tak grubego materiału, czym bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Oto efekt mojej pracy.