Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saszetka na spacery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą saszetka na spacery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 października 2014

Nerka spacerowa, która moje nerwy zszargała...

Uszyłam nerkę na spacery z psem, na różne drobiazgi: klucze, telefon czy smakołyki dla Imbira. Taka nerka przyda się też do biegania, choć przyznam bez bicia, że nie biegam (choć ćwiczę dużo).
Czy szyło się łatwo? Nieee! I nie prędko zabiorę się za kolejną nerkę. Wykrój sama wykombinowałam, co było błędem. Szło mi wyjątkowo ciężko, popełniłam mnóstwo błędów, ale postanowiłam, że się nie poddam. Saszetka powstała z resztek tkanin, które zalegały w mojej pracowni od dawna.

Muszę przyznać, że podziwiam osoby, które szyją nerki. Joanka-Z, jesteś moim nerkowym mistrzem :)
Ja jednak wolę szyć bluzy :) klik