sobota, 4 sierpnia 2012

Asymmetric dress- czyli wszystko można przerobić!

Pamiętacie jak pisałam, że babcia gwizdnęła mi ciuchlandowy łup, który miał stać się asymetryczną sukienką? Długo chodził mi po głowie taki model ale doczekałam się go w końcu:) W ciuchlandzie ( a jakże) kupiłam sukienkę ( i tu Was zaskoczę bo wcale nie za złotówkę a za 50 GROSZY!!! ) Była wyjątkowo pradawna, nawet mojej babci się nie podobała jednak cena mnie skusiła. I dobrze bo wiem już, że przy odrobinie wyobraźni wszystko można zmienić nie do poznania. Miałam Wam tyle do powiedzenia w tym poście ale jak przyszło do pisania to wyleciało mi to wszystko z głowy! Tak więc rozpisywać się nie będę. Może innym razem natchnie mnie bardziej.

Najpierw pokażę Wam efekt finalny

A tak wyglądała przed przeróbką... Cacko nie?


A więc po kolei : wycięłam kołnierzyk i powiększyłam dekolt. Następnie odcięłam rękawy. Dół sukienki zmieniłam na asymetryczny no i oczywiście całość solidnie zmniejszyłam. Chciałam aby sukienka miała dość luźny krój dobry na lato.Szyło się dość ciężko bo materiał jest śliski. Pomogła igła do dżerseju.

Brzegi obszyłam owerlokiem a następnie podłożyłam. Z dekoltem było troszkę więcej pracy ale jak widać wyszedł całkiem całkiem.






 Ja tego nie namalowałam!







62 komentarze:

  1. Jesteś niesamowita!!! Sukienka piękna, zdjęcia cudowne :) Podziwiam i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. faktycznie było to cacko, nie da się ukryć ;d
    jednak Twoja wersja jest tak przeurocza, że chyba na nią zachorowałam! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Drugie życie sukienki zdecydowanie korzystniejsze

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo udany recykling! :) No i masz jedyną w swoim rodzaju sukienkę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. ale metamorfoza! Genialnie teraz wygląda, aleś Ty zdolna : D

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany ! To ta sama sukienka?! Nie do poznania! :))
    Ja już od dłuższego czasu choruję na taką asymetrię... chyba czas wcielić plan w życie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Sukienka jest fantastyczna po przerobieniu, a faktycznie było wcześniej cacko :))))
    Zdjęcie czwarte od dołu z tym gołębiem... rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna! Bardzo ładnie w niej wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. RESPECT :) wersja początkowa była pas-kud-na :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic nadzwyczajnego nie napisze poprostu rewelacja...chcialabym miec taki talent do przerobek...gratukuje wyobrazni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. rewelacja [;
    trzeba mieć wyobraźnię i ten lumpeksowy zmysł! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomysłowe. zapraszam- http://glamourfashionlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Cud miód.sliczna! A jakie piękne zdjęcia! Gratuluje sukienki i gratuluje mistrzowskich zdjęć!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bombowa jest i z tymi brązowymi dodatkami tak Ci ładnie:] Miodzio :]

    OdpowiedzUsuń
  15. wow! świetna sukienka, podoba mi się. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAle ładna!! sukienka rewelacyjna, podziwiam za pomysł, mi nigdy by to do głowy nie przyszło, a nie wspomnę ile razy przechodzę obok takich sukienek w ciucholandach ehh :((

    Super pomysł, kobaltowa też śliczna!!

    pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
  17. No i pięknie, o to właśnie chodzi :) Asymetria w tym roku super modna a sukienka wyszła idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam takie przeróbkowe zestawienia przed-po,robią wrażenie :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Matko, Dziewczyno! Trzeb mieć naprawdę fantastyczną wyobraźnię, żeby dostrzec w tej "paskudzie" potencjał :D Świetną stworzyłaś sukienkę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. kurcze! ale świetnie to zrobiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. no świetna Ci wyszła,z takiej mało atrakcyjnej-taka modna letnia sukienusia,bravo!!tez tak lubię kombinowac ,hihi :)i tak robię :))
    sh- to skarbnica,no nie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. sukienka oczywiscie udana jak wszystkie Twoje przeróbki a moglabys powiedziec gdzie kupilas te buciki bo sa cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandałki kupiłam w tesco ale jakieś dwa lata temu

      Usuń
  23. no i podarowałaś sukience nowe życie :) efekt końcowy fantastyczny, lekka, zwiewna sukienka idealna wręcz na letnie dni - super

    OdpowiedzUsuń
  24. Super przeróbka. Przyznam, że zupełnie nie dostrzegłabym w oryginale takiego potencjału. Brawo za niebanalne pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  25. ale była paskudna! świetnie ja przerobiłaś !!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wooow, fantastyczna przemiana :D

    OdpowiedzUsuń
  27. świetnie przerobiłaś tą sukienkę :) wcześniej wyglądałam hmmm okropnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zmiana sukienki po prostu o 180 stopni! Rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam Twoje przeróbki czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niesamowita jesteś! :) już na szafie Ci o tym pisałam.. :>
    A ja zapraszam do siebie : www.fighting--with--myself.blogspot.com , gdzie zdecydowanie potrzebuje waszego wsparcia, a może i zachęcę kogoś do przełamywania swoich słabości i pokonywania tego co dotychczas było niemożliwe, a zarazem przyłączenia się do mnie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jejku z takiej sukienki z\robić coś takiego, masz talent i przede wszystkim wyobraźnie :)
    Wygląda pięknie :)
    + Jeśli masz ochotę zapraszam na rozdanie, do wygrania dowolna para butów renee: http://sleepingbeauty0.blogspot.com/2012/08/giveaway-do-wygrania-dowolna-para-butow.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Boska! Ze wszystkiego da się wycisnąć drugie życie;)
    Ślicznie w niej wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładnie wyszła, podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. super jest ... a ja się zastanawiałam z czego mam zrobić asymetryczną kieckę! dzięki za good idea :)
    zapraszam do nas :)
    pozdrawiam KaRola

    OdpowiedzUsuń
  35. aaaaaa no i dodaje do obserwowanych !! koniecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  36. świetna przeróbka, nikt by nie pomyślał, że można zrobić z niczego takie cudo:) Miło mi będzie jak również mnie odwiedzisz, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. świetne masz te przeróbki:)
    już po odcięciu kołnierzyka z tym dekoltem i rękawami wyglądała dość dobrze:)
    czekamy na kolejne przemiany:)

    OdpowiedzUsuń
  38. pomysłów mam sporo tylko ostatnio gorzej z czasem :( Jutro Wam pokażę co zmalowałam na ścianie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. wow, robisz na serio świetne rzeczy! jestem pod wrażeniem :) zapraszam także do mnie xoxo

    OdpowiedzUsuń
  40. wczoraj przejrzałam całego Twojego bloga i powiem tyle: O RETY! Zmotywowałaś mnie do tego, żeby przejrzeć strych pod katem starych ciuchów do przeróbki i do udania si,ę do lumpa...
    Jaki kierunek skończyłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Dziękuję :) Skończyłam edukację artystyczną w zakresie sztuk plastycznych

    OdpowiedzUsuń
  42. O:) a gdzie jeśli można spytać? mam hopla na punkcie pytania ludzi o ich studia;) poza tym sama dostałam się na edu jako drugi kierunek ale zrezygnowałam

    OdpowiedzUsuń
  43. Tamtej sukienki to chyba nawet ja bym nie kupiła, ale Twoja przeróbka udowodniła, że byłby to błąd, cudowna sukienka na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo ładnie ją przerobiłaś , jest super!! Ekstra.
    Zapraszam do mnie http://kolorowy-motyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. u mnie również w obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Rzeczywiście trzeba było dojrzeć w niej potencjał, bo na początku prezentowała się tragicznie. Za to efekt końcowy jest jak najbardziej zadowalający ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. To cudowne że ktoś potrafi tchnąć nowe życie w coś czego juz nie było:):):)

    OdpowiedzUsuń
  48. Cudotwórca z Ciebie ;) Efekt końcowy jest niesamowity

    OdpowiedzUsuń
  49. ależ to było okropne kiedyś!!

    OdpowiedzUsuń
  50. o rety ! :) świetna przeróbka :D

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo kreatywne, jak i inspirujące! Już nigdy nie spojrzę w ten sam sposób w lumpie na strój a'la pani pokojówka z pensjonatu pod różą :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Świetnie ją przerobiłaś. Czemu ja nie mam talentu do takich rzeczy?? ;p

    Zapraszam: http://magdallenastyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie do poznania :)) i bardzo, bardzo inspirująco :))

    OdpowiedzUsuń
  54. Ale z Ciebie pomysłowa i zdolna dziewczyna! Zapisuję się jako stały gość ;)
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń