Podczas ostatniego pobytu w Chełmie, kupiłam w ciuchlandzie wielką, różową zasłonę za złotówkę. Materiał sam w sobie był bardzo fajny, bo miły w dotyku, trochę sztywny i dobrej jakości, ale ten kolor... no cóż, nie przepadam za różowym. No, ale jak tu nie kupić wielkiego kawałka tkaniny za 1zł? Postanowiłam uszyć z niego rozkloszowaną spódnicę z szerokimi zakładkami, czyli mój ulubiony typ spódnicy. Zestawiłam ją z czarną ramoneską, dzięki temu nie jest tak cukierkowo.