Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbka bluzki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeróbka bluzki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 października 2015

Błękitna bluzka z sh

Jakiś czas temu trafiłam w ciuchlandzie na bluzkę w pięknym, niebieskim kolorze. Materiał trochę śliski, taki raczej koszulowy od razu skusił mnie do jej zakupu. Powiedzmy, że niska cena nie wpłynęła na moją decyzję :)
Bluzka była w rozmiarze 16 czyli XXL, jednak postanowiłam nie zmniejszać jej w obwodzie ( w głowie miałam taki trochę rozkloszowany model) Przeróbkę zaczęłam więc od nadania bluzce nowego kształtu, czyli pozbyciu się rękawów i zszyciu brzegów. Dekolt zostawiłam bez zmian, wszyłam jedynie swoją metkę.
Do ozdobienia bluzki użyłam sutaszu, który pewnie pamiętają niektórzy czytelnicy bloga klik.
Tamta bluzka już dawno temu się sprała i rozciągnęła, wykorzystałam więc sutasz jeszcze raz.

poniedziałek, 7 października 2013

Przeróbka dużej bluzki...

Powoli wracam :)!  Jestem po operacji, trochę obolała i nie mogę szyć na maszynie, ale całe szczęście mam kilka zaległych uszytków do pokazania. Między innymi dużą, ciuchlandową bluzkę, którą przerobiłam na asymetryczną bluzę. Kosztowała tylko złotówkę a była uszyta z dobrej jakości dzianiny, dlatego chętnie wrzuciłam ją do koszyka.
Przed przeróbką wyglądała tak...



piątek, 22 marca 2013

O rety! Co to za worek?

Ostatnio byłam na szyciowym detoksie. Mówiąc "detoks" mam na myśli odpoczynek (tylko!) od mojej maszyny. Bo tak właściwie to szyłam i to nawet bardzo dużo...mimo, że nie planowałam. 
Tak się składa, że w  moim rodzinnym domu w Chełmie, jest stary Łucznik i tak jakoś się stało, że nie wytrzymałam bez szycia. Powstały w tym czasie dwie poduszki i spódnica z podszewką dla babci. Nawet metkę wszyłam!  Oczywiście babcia była przeszczęśliwa i powiedziała, że się koleżankom pochwali :) Namalowałam też jaskółkę, ale to akurat się nie liczy.  Odwiedziłam swoje ulubione ciuchlandy i kupiłam kilka wielkich poszewek na poduszki, z których powstaną małe poduszeczki do mojego mieszkania, ale o tym wkrótce. Najcenniejszym znaleziskiem była koszula za złotówkę. Tadaaaam, czyż nie wyglądam w niej dobrze?



Dziewczyny, które mijałam w ciuchlandzie pewnie myślały, że mam zły gust :)


Co zrobiłam z koszulą? Najpierw ją solidnie pocięłam, bo jak widać na powyższym zdjęciu nie leżała idealnie :). Odprułam rękawy i też je zwęziłam. Kieszonki ozdobiłam filcem i złotymi dżetami.
Tak wyszło...







Wszyłam też moją metkę









Moją przeróbkę można zobaczyć także na Cekinie.

Przypominam też o głosowaniu w konkursie Szyciowy Blog Roku 2012! Można oddać jeden głos na jeden blog, ja już zagłosowałam na wszystkie blogi, które czytam. Możecie wygrać książki Łucznika lub maszynę do szycia! A że szyć WARTO, to chyba mówić Wam nie muszę :)

poniedziałek, 8 października 2012

Mała przeróbka dużej bluzki

Jakiś czas temu, kupiłam w sh ciekawą bluzkę w rozmiarze 40. Kosztowała jedynie złotówkę i była całkiem podobna do tej prezentowanej w sierpniowej Burdzie.

model 147 burdastyle.de

Można powiedzieć, że była fajna sama w sobie i oprócz zmniejszenia nie trzeba było jej zmieniać. Ja jednak miałam na nią inny plan. Wycięłam górę i podszyłam ją tkaniną-mgiełką, której mały kawałek został z innej przeróbki.
Wyszło tak... i niech Was nie zwiedzie to piękne, jesienne słońce. Wiem, co mówię bo jestem chora po raz drugi, tyle, że tym razem nie obeszło się bez wizyty u pana doktora. No i niestety dostałam szlaban na wychodzenie :( a mój głos brzmi jak skrzekot. Kiedyś powiedziałam mojej przeziębionej  przyjaciółce, że brzmi jak "stary trabant", z całą pewnością ja teraz też.