Co robi typowa kobieta gdy czeka ją ważna uroczystość np. ślub brata? Pewnie przemierza wzdłuż i wszerz galerie handlowe w poszukiwaniu tej jedynej, pięknej sukienki, do tego butów i całej reszty dodatków, które stworzą idealną całość. A co robi kobieta szyjąca? Oczywiście szuka odpowiedniego materiału i szyje sama. Zrobiłam tak i ja :) Tyle, że zajrzałam jedynie do szafy i zadowoliłam się dużym kawałkiem ciuchlandowej zasłony, kupionej rok, albo nawet dwa lata temu za złotówkę. Uszyłam sobie tak ukochany przeze mnie model 133 z Burdy 8/2012. Szyłam go już kilka razy klik, klik. Zmieniałam długość rękawa, marszczenie na zakładki, a tym razem sukienkę zmieniłam również z tyłu. Postanowiłam zaszaleć i zrobić sobie dekolt :)
Nie uwierzycie, ale zdjęcia trwały 10 min i zostały zrobione w trakcie wesela, dosłownie obok karczmy w której się odbywało!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozkloszowana sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozkloszowana sukienka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 czerwca 2014
środa, 10 kwietnia 2013
Gościnnie u O-rety!
Chciałam Wam dzisiaj pokazać jak prezentuje się sukienka niespodzianka na właścicielce, czyli na mojej przyjaciółce Martynie. Szyłam ją na odległość, więc zadanie łatwe nie było. Martyna ma podobną figurę jak ja, dlatego uszyłam ją jak na siebie (czyli rozmiar 36, bez dodawania zapasu na szwy i podłożenie). Zamiast suwaka, wszyłam guziki i był to dobry pomysł, ponieważ jeden guzik w pasie, musiał zmienić swoje położenie. Według mnie Martyna wygląda świetnie i bardzo się cieszę, że moja pierwsza kreacja z metką O-rety trafiła właśnie do niej!
Dla przypomnienia, jest to sukienka 133 z Burdy 8/2012 uszyta z ciuchlandowej zasłonki za złotówkę,i to w jedno popołudnie :) Z tego samego materiału powstała także spódnica. Sukienkę też już szyłam dla siebie, ale w trochę innej wersji.
No i jak się Wam podoba?
Dla przypomnienia, jest to sukienka 133 z Burdy 8/2012 uszyta z ciuchlandowej zasłonki za złotówkę,i to w jedno popołudnie :) Z tego samego materiału powstała także spódnica. Sukienkę też już szyłam dla siebie, ale w trochę innej wersji.
No i jak się Wam podoba?
![]() |
Modelka- Martyna Chomacka
Zdjęcia- Mateusz Wójtowicz
poniedziałek, 18 marca 2013
Sukienka niespodzianka...
Dzisiaj będzie o sukience z ciuchlandowej zasłonki. Tak, wiem, żadna to nowość, tym bardziej, że zasłona jak zawsze była za złotówkę i mogliście ją już na blogu zobaczyć w tym poście.
Jednak jest to wyjątkowa sukienka, bo pierwsza z moją metką i w dodatku uszyta w prezencie dla mojej przyjaciółki!
Kiedy dowiedziałam się, że jadę do Wrocławia na warsztaty, postanowiłam uszyć niespodziankę dla Martyny. Uwierzcie lub nie, ale uszyłam tą sukienkę w jedno popołudnie. Czas naglił i nie było wyjścia. Bardzo się starałam szyjąc ją i wszystko co nie wychodziło tak jak chciałam, od razu było prute.
Zadanie jakie przed sobą postawiłam nie było łatwe, ponieważ nie znałam dokładnych wymiarów mojej przyjaciółki. Figury mamy bardzo podobne, więc sukienkę uszyłam jak dla siebie, a zamiast suwaka wszyłam guziki (było to idealne rozwiązanie, bo na miejscu przestawiłam tylko jeden guzik i sukienka leży świetnie).
Martyna obiecała sesję w nowej sukience, więc jak tylko prześle mi zdjęcia, to pokażę Wam jak sukienka wygląda na właścicielce.
A mowa o sukience 133 z Burdy 8/2012. Już ją szyłam, ale w trochę innej wersji.
Tym razem trochę zmieniłam zaszewki z przodu.
Tak wygląda na mnie.
I na koniec chciałabym Was poprosić o głosy w konkursie Szyciowy Blog Roku 2012.
Wystarczy kliknąć "głosuj", a jeśli wpiszecie swój adres e-mail to weźmiecie udział w losowaniu nagród- poradników Łucznika, natomiast tutaj są do wygrania trzy maszyny do szycia!
Jednak jest to wyjątkowa sukienka, bo pierwsza z moją metką i w dodatku uszyta w prezencie dla mojej przyjaciółki!
Kiedy dowiedziałam się, że jadę do Wrocławia na warsztaty, postanowiłam uszyć niespodziankę dla Martyny. Uwierzcie lub nie, ale uszyłam tą sukienkę w jedno popołudnie. Czas naglił i nie było wyjścia. Bardzo się starałam szyjąc ją i wszystko co nie wychodziło tak jak chciałam, od razu było prute.
Zadanie jakie przed sobą postawiłam nie było łatwe, ponieważ nie znałam dokładnych wymiarów mojej przyjaciółki. Figury mamy bardzo podobne, więc sukienkę uszyłam jak dla siebie, a zamiast suwaka wszyłam guziki (było to idealne rozwiązanie, bo na miejscu przestawiłam tylko jeden guzik i sukienka leży świetnie).
Martyna obiecała sesję w nowej sukience, więc jak tylko prześle mi zdjęcia, to pokażę Wam jak sukienka wygląda na właścicielce.
A mowa o sukience 133 z Burdy 8/2012. Już ją szyłam, ale w trochę innej wersji.
Tym razem trochę zmieniłam zaszewki z przodu.
| zdjęcie burdastyle.de |
![]() |
I na koniec chciałabym Was poprosić o głosy w konkursie Szyciowy Blog Roku 2012.
Wystarczy kliknąć "głosuj", a jeśli wpiszecie swój adres e-mail to weźmiecie udział w losowaniu nagród- poradników Łucznika, natomiast tutaj są do wygrania trzy maszyny do szycia!
piątek, 8 lutego 2013
Lady in red!
Skończyłam czerwoną sukienkę- model 133 z sierpniowej Burdy!
Już wiem, że będzie to jedna z moich ulubionych sukienek! Jest wygodna bo uszyłam ją z dzianiny, a dzięki overlockowi, rozciągliwa tkanina nie była mi taka straszna :) Wykrój trochę zmieniłam- sukienkę skróciłam i wszyłam rękawki 3/4. Ponieważ tkanina jest elastyczna, nie było potrzeby wszywania suwaka. Miałam mały problem z szyciem przodu, ale to w końcu 3 gwiazdkowa sukienka, więc sobie wybaczam :). Następnym razem pójdzie łatwiej (mam nadzieję). Uszyłam rozmiar 34, nie dodając zapasu na szwy i podłożenie, a i tak musiałam ją sporo zmniejszyć. Rozmiarówka z Burdy... :/
Aaa i najlepsze zostawiłam na koniec. Pisałam Wam kiedyś, że po spotkaniu szyciowym zostało nam trochę różnych tkanin. Mi dziewczyny podrzuciły akurat ten kawałek, idealny na tą sukienkę. Materiał wykorzystałam w 100% i nie wydałam na tą sukienkę ani złotóweczki :) Takie szycie to ja lubię :) No i wiem co założę w walentynki :)
Tak się prezentowała w Burdzie 8/2012 (zdjęcie ze strony burdastyle.de)
A tak wygląda moja wersja...
Już wiem, że będzie to jedna z moich ulubionych sukienek! Jest wygodna bo uszyłam ją z dzianiny, a dzięki overlockowi, rozciągliwa tkanina nie była mi taka straszna :) Wykrój trochę zmieniłam- sukienkę skróciłam i wszyłam rękawki 3/4. Ponieważ tkanina jest elastyczna, nie było potrzeby wszywania suwaka. Miałam mały problem z szyciem przodu, ale to w końcu 3 gwiazdkowa sukienka, więc sobie wybaczam :). Następnym razem pójdzie łatwiej (mam nadzieję). Uszyłam rozmiar 34, nie dodając zapasu na szwy i podłożenie, a i tak musiałam ją sporo zmniejszyć. Rozmiarówka z Burdy... :/
Aaa i najlepsze zostawiłam na koniec. Pisałam Wam kiedyś, że po spotkaniu szyciowym zostało nam trochę różnych tkanin. Mi dziewczyny podrzuciły akurat ten kawałek, idealny na tą sukienkę. Materiał wykorzystałam w 100% i nie wydałam na tą sukienkę ani złotóweczki :) Takie szycie to ja lubię :) No i wiem co założę w walentynki :)
Tak się prezentowała w Burdzie 8/2012 (zdjęcie ze strony burdastyle.de)
![]() | ||||
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























